Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Cat

"Musze ruszyc z miejsca i pojsc na spotkanie wlasnego spelnienia..."




Świeta, swieta i po swietach...I bardzo dobrze bo to przybliza mnie do wyjazdu do Krakowa. W piatek najpierw slub na ktory nie mam ochoty isc, ale przeciez Kyina nie wyjdzie za Kataniego jesli nie przyjde...hmmm... moze to i dobrze? No a potem ruszam do kraka czyli na spotkanie wlasnego spelnienia...:) jeju...oby tylko wszystko wypalilo... Troche sie martwie, bo dzis mama przygasila moj zapal do tego wyjazdu...Ech...jesli cos sie stanie i to nie wypali, to wcale sie nie zdziwie, bo u mnie to norma...
A swieta..?? Swieta jak swieta...nie byly zbyt mile i to zalsuga nie tylko kiepskiej atmosfery w domu o ile ten budynek mozna nazwac domem... Te dwie rozmowy nie nalezaly do najprzyjemniejszych...
Pierwsza, sama nie wiem czy mozna powiedziec ze byla to rozmowa poniewazta druga strona nie dala mi dojs do slowa, a gdy juz cos powiedzialam to zostalo pezelozone to na cos innego, wymyslonego nie wiadomo skad. Nie lubie jak ktos wklada mi w usta slowa o ktorych nigdy bym nie pomyslala...;/
Ech...Ona zawsze taka byla, tylko ja wczesniej tego nie zauwazalam... mam andzieje ze teraz gdy nasz kontakt bedzie ograniczony nie pojawia sie jakies bunty na mnie albo cos w tym stylu...
Druga rozmowa...hmmmm... sprawila ze podnioslo mi sie cisnienie tak bardzo, ze rozbolala mnie glowa. W sumie to dobrze ze do niej doszlo bo mysle ze wrszcie skoncza sie te chore sytuacje... Mam nadzieje ze w koncu ja i moj Ukochany uwolnimy sie od pretensji i klamstw ze strony starych znajomych... To juz stawalo sie bardzo meczace...

Jeszcze co do tego Krakowa... Mysle ze jak sie stad wyniose i zamieszkam tam rozem z moim Najdrozszym, to dopiero wtedy bedze czula sie spelniona... To jedno z moich najwiekszych marzen, a nie mam ich za wiele wiec ciiiii....bo sie nie spelni...

Ewu$, juz Ci to mowilam ale powtarzam jeszcze raz. bardzo sie ciesze z Twojej radosci i szczescia. Zycze Ci z calego mojego malego serducha zebys zaznawala na codzien takich wspanialych chwil, ktore bede sprawiac ze lzy szczescia beda naplywac Ci do oczu...
3maj sie tam Mala i nie puszczaj...<3 :*


Sialinka 26/12/2007 20:23:14 [komentarzy 2] Komentuj

Nie ma...




Przeprosiny przyjete... ale zareczyn nie ma...nie ma bo je zerwalam. To za powazna sprawa zeby o niej juz myslec. Chyba za malo mnie znasz... przykro mi ze tak wyszlo...na prawde mi przykro...
Juz nawet nie chce mi sie tlumaczyc co czuje bo i tak nie zrozumiesz...
Przeprosiny przyjete...ale przykrosc nadal pozostala. Przejdzie mi... tylko potrzebuje chwilke.
Po wczorajszej rozmowie z Kuba i zakopaniu toporu wojennego zmarnial mi humor. Przypomnial mi sie moj ostatni sen. "Kot"- oznacza falszywego przyjaciela. Czyzby zagadka sie rozwiazala? Czyzby chodzilo o Kube...?Pewnie wszystko wyjasni sie w swoim czasie.Jak tak z nim wczoraj rozmawialam, jak przez chwile sie wyglupialismy to poczulam ze jeszcze moze byc dobrze, ze to wszystko jest do nadrobienia... doskonale pamietam te oczy i ten usmiech... Wiem ze jestem naiwna. Doskonale wiem ze pewnie znow mu zaufam... ale boje sie konsekwencji jakie sie z tym wiaza... Boje sie ze na tej znajomosci ucierpi moj zwiazek i moja przyjazn... bo jak znam zycie to ludzie z boku nie zaakceptuja i nie zrozumeja tego ze zapomnialam, ze wybaczylam i ze jest dobrze. Ale przeciez ja nie zapomnialam i on tez nie... i dlatego NIE dopuscilabym juz do takiej sytuacji co kiedys...
Szkoda gadac...

Nie spalam cala noc. Nie moglam zasnac... ta noc pewnie tez bedzie nie przespana....juz moj "kochany tatus" sie o to postara...:/ jestem tego pewna...
To beda chujowe swieta...

I tak bardzo Cie kocham... tak bardzo...



Sialinka 22/12/2007 17:25:33 [komentarzy 2] Komentuj

Zima w mózgu...



Sama nie wiem co mam myslec o tym wszystkim...
Wieczor panienski zapowiadal sie fajnie ALE... najpierw moja "przyjaciolka" ktora weszla i wyszla bez zadnego slowa. Nic, zero... nawet reka nie pomachala. Ech...najlepiej przejsc jakby sie kogos nie znalo...
Potem On... po co ja w ogole z nim gadalam?! przeciez jak podzszedl do mnie moglam odejsc i nie bylo by problemu... ale ja jestem glupia...
I jeszcze to "Niedziwadku"... co kurwa? tak wlasnie pomyslalam gdy tak do mnie powiedzial... Przez ta rozmowe znow obudzialo sie we mnie chec naprawienia wszystkiego tak zeby bylo jak dawniej... ale przeciez Kurwa nie bedzie jak dawniej!!!!!!!!!!!
Nic juz nie bedzie jak dawniej... Nic...!!!
Ta znajomosc przyniesi mi tylko mase wspomnien ktorych nie chce pamietac i mase problemow z cala ta chora grupa ludzi...
Rozbilo mnie to totalnie.... po prostu zima w mozgu...:(
Nie potrafie wyrazic tego co czuje... Rozdrapalam ta blizne... i znow krwawie... na wlasne zyczenie...

Sialinka 21/12/2007 23:50:26 [komentarzy 2] Komentuj

Tuż, tuż...



Swieta coraz blizej a ja wogole nie czuje tej magi, ktora czuja inni. Moze to przez to ze nie ma sniegu, moze przez to, ze tak szybko zlecial ten czas...Wzielam sie za swiateczne sprzatanie ale to tez nie obudzilo we mnie swiatecznego nastroju. Tak szczerze mowiac, to chyba nawet dobrze ze tego nie czuje bo nie lubie swiat... Jak na razie to, zyje tylko wyjazdem do Krakowa. Mam nadzieje ze chociaz tam troche odpoczne.
Tak mi sie nic nie chce, ze masakra...! Nie poszlam dzis do szkoly, jutro tez nie ide, wszystko mnie tam denerwuje... Ci ludzie zachowuje sie tak jakby pomylili szkole z ta specjalna ktora jest obok.
Od kilku nocy mialam ten sam sen... to dziwne ze go pamitam, bo zwykle zapominam. Za kazdym razem snilo mi sie cos innego ale byl jeden wspolny watek...Ucieczka... Snilo mi sie ze przed czyms uciekam i sie czegos boje... a wczoraj pojawil sie maly rudy kotek. Byl bardzo podobny do mojego kochaniego Amiga. Wiktor szukal w tym wszystkim jakiegos sensu... Kot oznacza falszywego przyjaciela... hmmmm... ciekawe kto to..? Mniejsza z tym...
No wlasnie... co do Wiktora, to wczoraj pojechal a ja juz ogranmie tesknie..:( ech...wracaj szybko Honey...

Co do tajemniczego komentarza, to szkoda ze ten ktos nie ma odwagi sie podpisac. Po co wyrazac swoje zdanie jak potem sie do niego nie przyznaje? Nie rozumiem...i chyba nie chce rozumiec...
Wkurza mnie jak ktos krytukuje cos o czy nie ma zlelonego pojecia... Nie zycze sobie komentarzy bez podpisu!
Tak wiec Drgi/a "Ja" nie pouczaj mnie bo nie masz pojecia co czuje i co sie dzieje wokol mnie! Jak Ci sie nudzi to wejdz na czata i tam pokrutykuj kogo tylko chcesz.

Specjalne podziekowania dla Koffanej Ewusi:* Dziekuje ze mnie bronisz i ze jestes ze mna choc tak malo mnie znasz:* <3

Sialinka 20/12/2007 13:43:15 [komentarzy 2] Komentuj

...czekanie sprawia, ze gorzknieje cala slodycz w nas...




Ech... jestem tak zmeczona, ze nawet nie wiem co mam napisac, choc czuje potrzebe wygadania sie...
Ten tydzien zaczal sie jakos dziwnie... otwarcie moge powiedziec ze jest do... tak, tak wlasnie tam...Moj humor marnial z kazdym dniem...myslalam ze tego nie widac ale dzis Monia powiedziala, ze kiepsko mi idzie udawanie bo widac ze jest zle. Ech...chyba za dobrze mnie zna... w koncu chodzimy do jednej klasy juz od przedszkola...
A tu juz sroda... Powiedzialam "juz?" przepraszam pomylilam sie...Dopiero sroda... bardzo nie lubie tego dnia tygodnia...pewnie dlatego, ze jest biologia i francuski...:/ na cale szczecie znow nie bylo nauczycielek.

I niech ktos uciszy tego czlowieka bo za chwile zrobie mu krzywde... Autentycznie cos mu zrobie bo nie moge go sluchac... ;/ Czasem mam ochote tak mu dogadac, powiedziec wszystko co mysle... ale wtedy prawdopodobnie moge nie wracac juz do domu...Bo prawda w oczy kole. Ech...
Czemu to wszystko nie moze byc prostrze...? Czemu u mnie zawsze jest kreta sciezka...?

Jutro mial przyjechac Wiktor... specjalnie podkreslilam ze mial przyjechac bo nie przjedzie... Nie bede ukrywac, jest mi przykro z tego powodu ale to chyba nie jest dziwne po nie widzeniu sie prawie przez dwa tygodnie. Chcilam go zobaczyc nie tylko dlatego ze cholernie tesknie ale rowniez dlatego ze czuje ze sie oddalamy od siebie. a przynajmniej ja sie oddalam od niego...
Nie chce krakac ale...pamietam jak to bylo z Kamilem.. na poczatku och ach, a po 3 ,miesiacach odleglosc dala rezultaty... Niby bylismy razem ale bylo jakos tak dziwnie, jakos tak zimno... nastepne 3 miesiace meczylam sie w tym w zwiazku... nie wiem jak tyle wytrzymalam.
Nie mowie ze z nami tak bedzie... tylko mowie jak sie ostatnio czuje.
I do tego czuje sie samotna choc niby nie powinnam... Dziwna jestem prawda? a do tego wredna, chorobliwie honorowa, uparta i cholernie zawzieta... przez co rodza sie konflikty, sprzeczki i klotnie... ale taka wlasnie jestem. To jest ta moja druga strona...

-------------------------------------------------

"...NA PEWNO CZUŁEŚ KIEDYŚ WIELKI STRACH
ŻE OTO MIJA TWÓJ NAJLEPSZY CZAS
BEZRADNOŚĆ ZNIOSŁA CIĘ NA DRUGI PLAN
CZEKANIE SPRAWIA ŻE GORZKNIEJE CAŁA SŁODYCZ W NAS
OGROMNY ZGRZYT ZNIECZULA NAS NA SZEPT
TAK TRUDNO ZNALEŹĆ DROGĘ W CIEPŁY SEN
SŁOWA ZLEWAJĄ SIĘ W FAŁSZYWY TON
GDY NADWRAŻLIWOŚĆ JEST JAK BILET W JEDNĄ STRONĘ STĄD
OKŁAMALI MNIE Z NADZIEJĄ ŻE
UWIERZYŁEM I PRZESTANĘ CHCIEĆ
MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?
..."





Sialinka 12/12/2007 17:13:48 [komentarzy 5] Komentuj

...i potknal sie aniol o wlasne piora z obcietych skrzydel...



Rozlozyla mnie jakas glupia infekcja wirusowa i ostatnie dni spedzilam w domu, ale czuje ze jestem bardziej zmeczona niz wczesniej. No a jutro znow do szkoly...;/ Fuj... Nie lubie tej szkoly... Po co ja poszlam do technikum??!! Ale glupia jestes Sialinka...
No jestem glupia to fakt... Ostatnio zastanawiam sie czy dam sobie rade z historia na maturze... i ogolnie jakos przestalam ukladac sobie plany. To chyba przez to ze ostatnio ktos przycial mi skrzydla stwierdzajac ze nie nadaje sie na pedegogike i lepiej zebym zostala przy tej turystyce, ale co mi qwa z tego jak to mnie nie kreci?! Po co mam robic cos co nie bedzie sprawiac mi przyjemnosci? Chcialabym robic cos w czym bede czuc sie spelniona... Chcialabym pomagac innym, a nie sprzatac pokoje w hotelu do konca zycia... Ech... sama juz nie wiem....moze jednak inni maja racje...
Od kad nie trenuje, to brakuje mi czegos takiego w czym bede czuc sie spelniona... czegos co wypelni i bedzie taka motywacja... Raczej juz nie bede miala szans zeby znow trenowac... Jesli teraz poszlabym na trening to na pewno pozegnalabym sie z corda... a to wszystko przez te pieprzone Niemcy!!! gdybym nie pojechala na te praktyki to nie opuszczałabym treningow i teraz wszystko bylo by inaczej... Ech...Jestem zla na siebie...

Moj glupi brat zmienil nr. i nie daje znaku zycia...fajnie... pewnie odezwie sie dopiero wtedy gdy bedzie mial problem jak zwykle... Przykre to jest ze ktos bliski pamieta o nas tylko wtedy gdy cos chce... Ale tak szczerze... to ostatnio bardzo sie zmienil...jak przyjezdza to nie mozemy sie dogadac, a przeciez kiedys wszyscy zazdroscili nam siebie. jak to mozliwe, ze czlowiek moze sie tak zmienic w ciagu 2miesiecy? Przegina...na prawde przegina... Jak to powiedzial Moj narzeczony : "jego zachowanie jest zenujace..." ech...ma racje... niestety ma racje.



Sialinka 9/12/2007 18:58:23 [komentarzy 1] Komentuj

Wszystko jest głupie...

Ech... Nie mam siły a tu tyle nauki mnie czeka...
Strasznie meczy mnie ta szkola a szczegolnie ludzie ktorzy do niej chodza. Szkoda gadac...
Zblizaja sie swieta... o rany...jak ja nie lubie swiat...;/ Nie lubie tego sztucznego rodzinnego ciepla, tej udawanej grzecznosci ktora zaraz przeradza sie w nienawisc i pretensje... od kad pamietam to moje swieta zawsze tak wygladaly...
Zbliza sie rozniez Sylwester. Mam nadzieje ze wszystko pojdzie zgodnie z planem i pojade do krakowa. Moza tam uda mi sie troche odpoczac i nabrac sil... Musze nabrac rownowagi i dystansu do pewnych spraw... Musze...bo inaczej znwo skoncze na lekach antydepreyjnych...



Strasznie tesknie... i do tego wszystko jest glupie...:(
Ostatni weekend mial pare niesympatycznych akcji ale poniedzialkowe wagary byly... mmmmmm... byly super... Mam cudownego narzeczonego bez ktorego nie potrafie zyc...
Kocham Cie Aniołku...:* dziekuje za wszystko...:*

Sialinka 5/12/2007 17:30:25 [komentarzy 3] Komentuj


Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: sxc.hu