Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Cat

"Mam jeden cel, gdy przyjdzie dzien wyzwole gniew..."




W mojej glowie panuje taki zamet, ze nie potrafie zlozyc jednego prostego zdania.
Wszystko mnie tu wkurza. Doslownie wszystko! Nie moge patrzec na te czerwono-zolte przystanki autobusowe ktore mijam. Nie cierpie ich choc sa nowe. Nienawidze tej szarej ulicy na ktorej mieskzam i nie tylko dlatego ze nie swieca na niej latarnie po otatniej masakrze pogodowej... Zaczynam nienawidziec ludzi...Buduje sobie w srodku taki maly azyl na fundamentach ze zlosci, strachu, bolu i le, aby sie w nim ukryc przed wszystkimi. Nie czuc ich spojrzen, krzyku i klamstw.
Znudzilo mo sie pomaganie innym... Chyba czas zaczac myslec o sobie. Dziwne co...?? Dobrzy ludzie zawsze maja pod gorke wiec moze lepiej zaczac byc zlym czlowiekiem? I czuje ze wlsanie taka sie staja. Przez swoje cierpienie ranie innych i pozostaje mi tylko powiedziec
PRZEPRASZAM bo ostatnio nie panuje nad soba...Niby nic sie nie dzieje, wszysystko jest po staremu, a to wszystko mnie przerasta... Czuje sie taka...taka mla, szara, beznadziejna...i chyba znudzona ta rzeczywistoscia a uwierzcie mi ze kolorowo nie jest. Najchetniej ucieklabym stad jak najdalej... Chcialabym zniknac, nic nie czuc, nic nie widziec i nizym sie nie przejmowac.
Niby wszyscy staraja mi sie doradzic, pomoc, wesprzec ale tak na prawde nie maja pojecia co czuje. Nie maja pojecia co czuje, gdy zostaje uderzona przez wlasnego ojca a potem wyzwana od najgorszych...Nie wiedza co czuje gdy przed oczami mam to co kiedys przezylam. gdy widze jak zostaam oszukana, wykorzystana... Wszystko pamietam, wszystko... nadal czuje ten dotyk, ktorego nie chcialam... Nienawidze siebie za swoja glupote i naiwnosc...


Jesli bede chciala to i tak to zrobie...

Sialinka 28/01/2008 22:14:20 [komentarzy 1] Komentuj

Niezliczona ilość najjasniejszych barw, ogromna sila i wszechswait gowno wart...



Dlugo nie robilam notki przez brak weny i czasu. W sumie to teraz tez nie mam natchnienia do pisania ale moze jakos pojdzie...

Wraz z otwarciem oczu obiecalam sobie, ze mimo mojego zrytego nastroju nie bede dzis plakac. I co...? I bylo jak zawsze...
Cos we mnie siedzi i za cholere nie chce wyjsc... Wyciaga ze mnie wszystkie lzy... Odbiera sily i motywacje do dalszej walki. Depresja? Mam nadzieje ze nie wrocila...
Posrdo sennej mgly mijaja dni, a ja czekam na cos co i tak nie przyjdzie. Wiem ze spadam, czuje to... Spadam i nawetnie probuje zlapac sie czegos by jakos sie zatrzymac i podciagnac w gore...bo po co? przeciez i tak sie nie utrzymam...
Topie sie w oceanie tej bezsensownej codziennosci... Nie szukam tratwy ani kola ratunkowego, nie wolam o pomoc... bo po co? przeciez i tak nikt nie zdola mi pomoc, nikt nie uslyszy...
PODDAJE SIE...
Pewnie niektorych zawiodlam, a innych uszczesliwilam... Przepraszam za moja bezradnosc...
Myslicie ze sama sie niszcze takimi myslami i podejsciem... Nie...to zycie mnie niszczy. To los, ktory kradnie mi kazda sekunde szczescia...
Za duzo uderzen przyjelam...
Za duzo razy upadlam...

I want die...


Sialinka 26/01/2008 17:33:51 [komentarzy 1] Komentuj

..........................................................................


"Pokonam trudy, mozoły,
czy bedzie gorzej czy lepiej
uświęce słowem anioły one pomogą mi wzlecieć...

Na pewno jesteś, bo wierzę
ukrywasz skrzydła wtulone
zechciej mnie zabrać ze sobą
jeżeli jesteś... Aniołem...

Na pewno tesknię i czekam
Na pewno nie wiem co dalej,
Jeżeli słyszysz nie zwlekaj
niech wreszcie będzie wspaniale...

Pomimo ciszy i cienia,
pomimo strachu i cierpień
dostąpie łaski spełnienie,
gdy przyjdziesz do mnie nareszcie...

Teraz ja sam najmniejszy z was
nie wiem czy jeszcze zdołam trwać...

Czekam na Ciebie..."


"Anioły" - Coma


Sialinka 16/01/2008 16:38:00 [komentarzy 1] Komentuj

"...okret moj plynie dalej gdzies tam...serce choc popekane chce bic..."



Po calym tygodniu lzy puscily dopiero dzis gdy po nieprzespanej nocy, rano przywitala mnie awantura ze hej...!! i jak mam zostawic mame i wyjechac do Krakowa...? no jak...
Myslalam ze wytrzymam...Cala ta noc wmawialam sobie ze jestem silna, ze dam rade...Na marne... Wstalam dosc wczesnie jak na sobote, bo juz o 8:30 i wzielamsie za sprzatanie szyflady aby tylko odwrocic mysli... ale ukaladajac te moje pierdoly, przecierajac jakis stary zeszyt poczulam ze jest mokry. Jak to mozliwe?-pomyslalam... Moje lzy kapaly z oczu a ja nawet juz ich nie czulam...przyzwyczailam sie... to znak, ze nie zdolalam odwrocic mysli od rzeczywistosci... no coz nie potrafie sie oszukiwac... Przez caly tydzien rozsmieszyly mnie tylko wiadomosci na lascie od jakiegos kolesia z Turcji.
Ech...Dlaczego to wszystko jest takie trudne...? musialam nie zle narozrabiac w poprzednim zyciu skoro teraz jestem caly czas na dnie. Brakuje mi slow zeby to jakos ogarnac...
To wszystko tak mnie przygnebia,ze z trudem powstrzymuje sie przed samookaleczeniem, zadajac sobie non stop to samo pytanie: Kiedy to sie wreszcie skonczy? No i znoe chce mi sie plakac... Tak bardzo mi ciezko...najgorsze sa wieczory i noce... Przerazajaca cisza dotyka kazda warstwe mojej swiadomosci. I ta pustka, ktora tak mnie dobija... Tylko moj kot, ktory ociera kazda moja lze, wie ile ich dokladnie bylo...
A do tego wszystkiego dochodzi tesknota, tak wielka ze przykryla by caly swiat jak gwiezdny plaszcz noca...
Tesknie za Toba...bardzo...:( (placze)
A do 17-stego jeszcze tak daleko...:,(
Bardzo chcialabym, napisac cos jeszcze, ale nie moge, nie potrafie... przez lzy nie widze literek na klawiaturze i nie wiem jak moge wyrazic jak sie czuje... Cyba w tej chwili moje uczucia odzwierciedla pewien utwor, ktory slychac caly dzien u mnie w glosnikach...

http://www.wrzuta.pl/audio/a7jLkBkNeI/


Sialinka 12/01/2008 17:24:53 [komentarzy 1] Komentuj

.................................



Zbudzil mnie dzwonek budzika...zbudzil kazac wracac do rzeczywistosci. Otwierajac oczy zobaczylam ten sam sen, zawsze powracajacy i tak samo zawsze przezazajacy.
Kazdego dnia upadam a wstaje tylko po to zeby znow upasc...
Mowili mi WALCZ lecz nie wiedzieli ile bolu mnie to kosztuje. Karmilam sie marzeniami zeby nie pasc i nie zamarznac jak bezdomny na zimnym dworcu, gdzie oslona przed chlodem jest tylko samotnosc.Moje piekne biale skrzydla zlaly sie z szara mgla codziennosci na drodze do celu, ktory nigdy nie zostal osiagniety.
Mysli placza sie jak w sidlach ptak, wyrywajac piora przez ciernie wspomnien.
Czy to mozliwe zeby dusza mogla krwawic? Chyba tak... Wrogie sepy zlatuja sie gdy tylko poczuja chwile slabosci, aby porwac resztki wiary. A przeciez mowili, ze ta wiara uratuje mnie... Klamali...
Trzymalam sie nadzieji dopoki nie zaczelam topic sie w morzu wlasnych lez. Bezsensownie wolalam o pomoc, bo moj krzyk jest pusty jak stary pien. W tym zamecie dennych prawd zgubilam droge do gwiazd. Nie wie do ktorego z bogow mam modlic sie o wybawienie do nieba bram...
Mowili mi ze, jeszcze na wiele mnie stac lecz nie wiedzieli ile swiatla potrzebuje aby odbic sie od dna. Bezlitosny czas sprawia ze, zapominam co to usmiech przypominajac ten gorzki smak tesknoty, ktorego tak bardzo nienawidze...
Szalenie zmeczona po przegranym dniu, tule sie do wlasnych drzacych rak aby poczuc zapach resztek marzen... i zasypiam...tylko po to by dzwonek budzika znow wprowadzil mnie to rzeczywistosci...


Sialinka 9/01/2008 18:06:02 [komentarzy 4] Komentuj

...przez dzień do nocy, od nocy po dzień...




"Pięć po dwunastej.
Więc pora juz wstać.
Dzień mocno chwycić nim on złapie mnie.
Otwieram oczy i biorę się w garść.
Nie ma czym przejmować się..."


Strasznie szybko minal ten dzien, nawet nie wiem kiedy... Probowalam sie uczyc ale czytanie jednej strony ksiazki od historii zajmowalo mi 30min wiec nauka byla bardzo marna. Przypomnialam soebie tylko pare faktow z I wojny swiatowej i to byloby na tyle. Jutro przysiade i pewnie jak zwykle cala niedziele spedze przy ksiazkach. Mam maly dylemat... Przyznac sie ze zdaje mature z historii, piac trudniejszy sprawdzian jednoczesnie zwrocic uwage nauczyciela na swoja osobe skazujac sie tym na to ze, bede miala przerabane, czy nic nie mowic i po cichutku na spokojnie, bez stresu ucyc sie do matury ktora mam za rok. Dopiero za rok... Chcialabym miec to juz za soba... Glupie technikum...

Rano obudzil mnie telefon od Szamana (mojego brata). Nie odbieralam bo mi sie nie chcialo ale on dzwonil i dzwonil... Za 4 razem w koncu odebralam i ze zloscia w glosie powiedzialam " Co znowu...!" Okazalo sie ze moj kochany brat znow sie odezwal bo ma problem. Nagle ma dosc Wroclawia i chce przenies sie do Krakowa. Chcial zebym znalazla mu jakies lokum na 4dni bo musi znalesc nowe mieszkanie. Mowilam mu ze chwilowe mieszkanie u Wiktora bedzie trudne, powiedzialam ze popytam i rozlaczylam sie. Moje slowa jednak do niego nie dotarly bo odezwal sie do Mojego Misia... Qwa... czy on nie rozumie ze nie znajdzie teraz mieszkania w Kraku w 4dni!? Na jakim on swiecie zyje? z choinki sie urwal czy co.. Jesli zamieszka u Wiktora to z pewnoscia jego pobyt sie przedluzy a wtedy ja bede musiala zrezygnowac z przyjazdu do Krakowa w ferie wiec no way...;/ Bardzo chcialabym mu pomoc ale nie kosztem mojego zwiazku... nie ma mowy...tym bardziej ze on i tak tej pomocy nie doceni.
Wkurzylam sie... tym ze Szaman chce sie przenies do krakowa, ze wchodzi w moje, nasze zycie i ze znow maci. Wiem ze to egoistyczne, wiem...

Wczoraj mialam dosc powazna rozmowe z Ewusia...W koncu sie komus wygadalam i ciesze sie ze ta osoba byla Ewa...
Potem opowiedzialo mi o swoim udanym Sylwku i o tych osobkach bez ktorych nie wyobraza sobie zycia... Sklonilo mnie to do pewnych refleksji, wspomnien... I tu slowa pewnej piosenki pasuja idealnie...

"Bo jest paru ludzi,
Bo jest parę w życiu dobrych chwil
Bo jest parę złudzeń, które warto mieć by żyć
Choć raz, tylko raz
Tu na ten świat Bóg nam pozwala przyjść.
Lepsze coś niż nic.

Z bagażem pełnym snów
Po wszystko i po nic
Wyruszam dziś do nikąd znów
Lecz zawsze warto iść..."


Spiewalam to kiedys lezac na pewnej lace blisko lasu z paroma glupkami, ktorzy byli mi bardzo bliscy...Bylo minelo...i nie wroci...

Zaraz po zakonczeniu rozmowy z ewusia odezwal sie Kuba. "O wilku mowa" pomyslalam... Moje zdziwienie bylo tak wielkie ze loj...
Zapytalam co go do mnie sprowadza, a on na to ze odezwal sie bo przeciez obiecal sie odezwac. Troche powspominalismy nasza ostatnia rozmowe. Powiedzial ze cieszy sie ze do mniej doszlo i ze fajnie bylo uslyszec moj glos... Mile to bylo, nawet bardzo mile...:) Mam nadzieje ze to nie jest jakas zasadzka lub prowokacja. Powiedzial rowniez, ze Piotrek i reszta maja jakies wonty o to ze sie pogodzilismy ale on to olewa. Ciekawe czy mowil prawde... Ech...ciekawe co z tego bedzie... Zebym tylko mu nie zaufala...

Bede konczyc bo jesli napisze cos wiecej to juz calkowicie nikomu nie bedzie sie chcialo tego czytac....O ile ktos to czyta procz Ewusi i Wiktora...

"W kieszeni pusto-czyli bez zmian
Nie będę przecież ganiał jak pies
Czy sięgnę nieba czy sięgnę do dna
Wszystko do przeżycia jest

Bo jest paru ludzi,
Bo jest parę w życiu dobrych chwil
Bo jest parę złudzeń, które warto mieć by żyć
Choć raz, tylko raz
Tu na ten świat Bóg nam pozwala przyjść.
Lepsze coś niż nic..."




Sialinka 5/01/2008 19:24:22 [komentarzy 4] Komentuj

"O jak ja kocham to miejsce..."



W koncu zdecydowalam sie pojechac do Krakowa... i wcale nie zaluje bo bylo cudownie...
Wcale nie mialam ochoty wracac... Siedzac w krakowskiej kuchni i powoli sie zbierajac na pociag z trudem powstrzymywalam lzy... Juz tesknie. tak bardzo tesknie...brakuje mi wszystkiego...tych wieczorów, poranków, wspolnego gotowania, kapieli, spacerow nad Wisla, Krakowa, martini,tego ciepla i spokoju, zakupow, i nawet wspollokatorow, ale najbardziej brakuje mi Wiktora...:( ech...ile ja bym dala zeby miec go caly czas przy sobie...
heh...smiesznie bylo...:D i to spotkanie w galeri z panem B. ups! mialam o tym nie wspominac wiec ciiiiii...I Sylwester z nalotem pewnego pana do mnie na lozko...:D na szczescie Moj Wiktor szybciutko go przegonil bo przeciez tylko z nim moge i chce spac.
Co tu duzo opowiadac... po prostu BOSKO bylo...!!!
Kocham to miasto...




Sialinka 3/01/2008 17:46:53 [komentarzy 1] Komentuj


Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: sxc.hu